GospodarkaMorska.tv

Wodowanie i chrzest niszczyciela min w stoczni Remontowa Shipbuilding

opublikowano: 11 październik 2019
Facebook Twitter Google Email

W gdańskiej stoczni Remontowa Shipbuilding odbyła się w czwartek uroczystość wodowania i chrztu niszczyciela min ORP "Albatros". Położono też stępkę bliźniaczej jednostki ORP "Mewa". Okręty budowane są na zamówienie MON dla polskiej Marynarki Wojennej.

"Albatros" i "Mewa" budowane są na mocy kontraktu, który został podpisany w końcu grudnia 2017 r. Umowa dotyczyła dostawy dwóch niszczycieli min typu Kormoran wraz z trzema pakietami wsparcia logistycznego.

Zamawiającym był Inspektorat Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej, wykonawcą jest konsorcjum, w którym rolę lidera pełni gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding, a w jego skład wchodzą też Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A. w Gdyni oraz PGZ Stocznia Wojenna.

W czwartek w stoczni Remontowa Shipbuilding odbyła się uroczystość, w trakcie której zwodowano i ochrzczono ORP "Albatros" i położono stępkę ORP "Mewa" (położenie stępki oznacza zakończenie prac nad pierwszą partią elementów jednostki i rozpoczęcie montażu kadłuba).

Matką chrzestną "Albatrosa" została Krystyna Patz - żona wiceadmirała Jerzego Patza.

Prezydent Polski Andrzej Duda w liście, który został odczytany w czasie uroczystości podkreślił, że realizowany przez gdańską stocznie kontrakt, to "dowód na skuteczność współdziałania podmiotów prywatnych i państwowych". "Dziś, po zejściu na wodę, ORP +Albatros+ rozpocznie ostatni etap przygotowań do podjęcia służby" - napisał też Duda przypominając, że jednostka ta "przeznaczona do oczyszczania akwenów z materiałów niebezpiecznych oraz do stawiania zagród minowych, będzie realizowała zadania typowo bojowe, ale również zadania służące wspieraniu służb cywilnych i przygotowaniu regionów morskich do bezpiecznego wykorzystania".

"Jestem przekonany, że oprócz osłaniania polskich granic morskich i szerzenia bezpieczeństwa na szlakach żeglugowych, będzie także reprezentował polską banderę w stałych morskich zespołach NATO-wskich i sił przeciw minowych" – napisał prezydent.

Wartość realizowanego przez gdańską stocznię kontraktu obejmującego wykonanie dwóch niszczycieli min przekracza 1,1 mld zł. Umowa zakłada, że okręty zostaną dostarczone do stycznia 2020 r. i do końca listopada 2021 r. Nowe okręty zastąpią jednostki zwodowane w połowie lat 60-tych.

Marynarka Wojenna dysponuje już jednym okrętem typu Kormoran, zaprojektowanym w biurze Remontowa Marine Design & Consulting i zbudowanym przez stocznię Remontowa Shipbuilding. Ta prototypowa jednostka weszła do służby w Marynarce Wojennej pod koniec listopada 2017 r. Otrzymała nazwę ORP "Kormoran" i została przekazana 8. Flotylli Obrony Wybrzeża.

Jak powiedział nam Piotr Soyka, prezes Remontowa Holding SAL "Dla Marynarki Wojennej pracujemy oczywiście nad kompletem czyli trzech takich niszczycieli min oraz nad sześcioma holownikami, przy czym dwa z nich za chwilę będą zdawane. To jest nowy niszczyciel, ale ten wodowany rok temu bardzo dobrze sie sprawuje, co potwierdzali dziś dowódcy i marynarze. To nasza wspólna duma, że w Polsce została zbudowana taka jedostka"

Podobnie jak prototyp, także dwa bliźniacze okręty powstające w gdańskiej stoczni, będą miały kadłub ze stali amagnetycznej zapewniającej niską charakterystykę pól fizycznych okrętów (dzięki temu okręt jest trudny do wykrycia). "Prefabrykacja, montaż sekcji, bloków i kadłuba przebiegają w specjalnej hali wyposażonej w systemy monitoringu i specjalistyczne urządzenia filtrujące oraz kontrolujące m.in. czystość i temperaturę powietrza, a także zapobiegające przedostawaniu się do środka opiłków żelaza i innych zanieczyszczeń z zewnątrz" – poinformowała stocznia w rozesłanym mediom komunikacie.

Okręty w najnowszej technologii spawania kadłuba ze stali amagnetycznej (zapewnia  ona niską charakterystykę pól fizycznych okrętów) i z zaprojektowanym w Centrum Techniki Morskiej w Gdyni  innowacyjnym polskim systemem walki, buduje rodzime konsorcjum. O tym, za co odpowiada gdyńskie centrum badawczo-rozwojowe opowiedział nam Marcin Wiśniewski, prezes OBR CTM S.A.: "System dowodzenia SCOT który jest mózgiem na okręcie i wspomaga załogę w realizacji zadań bojowych, zbiera informacje ze wszystkich sensorów pokładowych i w ramach wypracowywania decyzji wspomaga realizację zadań bojowych. Sonar, który jest głównym elementem detekcyjnym, odpowiedzialny jest za zbieranie i przetwarzanie informacji i wyświetlanie obrazu dna morskiego dla załogi po to, aby okręt był wyposażony w informacje o stanie dna, jakie czają się zagrożenia na dnie morskim. System obrony biernej, to taki specjalny system, który jest w stanie uczynić okręt niewidzialnym czyli płaszcz, ktory powoduje, że okręt jest niewidoczny dla min.  Po to, aby okręt mógł specjalnie wykonywać zadania bojowe".

Okręty typu Kormoran przeznaczone są do działań bojowych prowadzonych przez polską Marynarkę Wojenną na Bałtyku, Morzu Północnym i na innych akwenach w ramach wspólnych operacji morskich NATO.

Główne zadania takich okrętów to poszukiwanie, klasyfikacja oraz identyfikacja min morskich, ich niszczenie; przeprowadzanie okrętów i statków przez rejony zagrożenia minowego, obrona przeciwminowa jednostek morskich, rozpoznawanie torów wodnych, zdalne sterowanie samobieżnymi nawodnymi platformami przeciwminowymi (trałami, pojazdami holującymi sonary), poszukiwanie oraz zwalczanie sił i środków dywersji w rejonach portów i kotwicowisk, udział w akcjach ratowniczych. Kormoran może również stawiać miny.

Długość okrętów typu Kormoran wynosi 58,5 m, szerokość - ponad 10 m, a wyporność 830 t. Załoga liczy 45 osób. Główna broń prototypowego Kormorana to bezzałogowe aparaty do walki minowej. Pierwszy okręt tej serii został uzbrojony w armatę 23 mm, trzy wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm i trzy wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych Grom. Jednostka została wyposażona w system zarządzania walką SCOT-M.