GospodarkaMorska.tv

Unity Line - rejs studyjny dla dziennikarzy ze Świnoujścia do Ystad

opublikowano: 07 październik 2019
Facebook Twitter Google Email

Konieczność zakupu 4 nowych promów, w tym jednego praktycznie natychmiast, przez Polską Żeglugę Morską oraz ujednolicenie polityki portu wobec wszystkich armatorów to najważniejsze wnioski z rejsu studyjnego dla dziennikarzy zorganizowanego 1 października przez Unity Line i PŻM.

Rejs studyjny dla dziennikarzy

Propozycja rejsu studyjnego zorganizowanego w konwencji  - poznaj nasz biznes od kuchni i wyciągnij wnioski - z entuzjazmem przyjęta została przez liczne grono dziennikarzy. Wspólny rejs na najpopularniejszej w tej części Bałtyku trasie objął zwiedzanie promu Polonia z mostkiem kapitańskim i siłownią okrętową włącznie oraz zwiedzanie portu i miasta Ystad. Dziennikarze mieli również możliwość obserwacji pracy i rozmowy z kapitanem statku oraz praktycznie wszystkimi członkami załogi.

Jednym z głównych punktów rejsu była prezentacja działalności Unity Line oraz panel dyskusyjny z dyrektorem spółki oraz przedstawicielami PŻM. Prezentacja przedstawiła rynek przewozów promowych na Bałtyku, bieżącą sytuację spółki oraz perspektywy na przyszłość. Obecnie Unity Line operuje 8 promami na liniach Świnoujście - Ystad oraz Świnoujście Trellebor. Firma konkuruje z dwoma armatorami: polskim PŻB (Polferries) oraz niemieckim TT-Line. Na tle konkurencji Unity Line obsługuje ok 60 procent przewozów samochodów ciężarowych oraz ok 50 procent przewozu samochodów osobowych i pasażerów.

Potrzebne minimum 4 nowe promy

Podczas panelu dyskusyjnego przedstawiciele Unity Line oraz PŻM wskazali również na największe problemy, które obecnie zagrażają dobrej pozycji armatora na rynku promowym.

- Żeby zapewnić naszą przyszłość, utrzymać pozycję i dalszą działalność na liniach pomiędzy Świnoujściem a południową Szwecja musimy pozyskać nową, nowoczesną jednostkę. Docelowo potrzebujemy minimum 4 a optymalnie 6 nowych promów. Mam nadzieję, że będziemy mieli wsparcie, uzyskamy na to zgodę bez względu na to czy promy pozyskamy z polskich stoczni, z rynku czy ze stoczni zagranicznych. Oczywiście bardzo chcemy, żeby promy powstały w polskich stoczniach jednak bieżąca sytuacja zmusza nas do rozpatrywania różnych wariantów. Po prostu w tej chwili czas działa na naszą niekorzyść i pozyskanie nowych promów to warunek, który pozwala nam myśleć o przyszłości - powiedział Jarosław Kotarski, dyrektor Unity Line.

Jedną z przyczyn tak pilnego pozyskania nowych jednostek jest fakt, że TT-Line w ostatnim czasie zamówiło 2 nowe promy w chińskich stoczniach. Oddane do użytku w 2022 roku nowoczesne i ekologiczne jednostki o długości linii ładunkowej 4600 m, czyli ponad 2 krotnie większej niż największe promy Unity Line, mogą całkowicie przetasować dzisiejszy rynek połączeń promowych na liniach ze Świnoujścia.

Mariusz Jachimowicz, dyrektor pionu finansowego PŻM zwrócił uwagę na duży potencjał rynku promowego oraz poprawę ogólnej sytuacji grupy PŻM

- mimo że specjalizujemy się przewozach masowych sektor promowy dla całej grupy PŻM stanowi około 15 procent przychodów i jest jednym z najbardziej opłacalnych. Obecnie udało nam się wyjść z kryzysu na rynku masowym, mamy spore możliwości inwestycyjne i jesteśmy gotowi na pozyskanie nowych promów - powiedział Jachimowicz.

Alicja Węgrzyn prezes zarządu Żeglugi Polskiej SA przekonywała, że budowa nowych promów to inwestycja opłacalna o jednej z największych stopie zwrotu na rynku żeglugowym.

- życie ekonomiczne promów wynosi około 40 lat. Według prognoz rynkowych oraz naszych analiz marża ebitda wynosi około 20 procent. Nasze doświadczenia wskazują, że stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału w jednostkę promową jest największa spośród wszystkich jednostek jakie eksploatujemy w PŻM. Biorąc pod uwagę perspektywę utraty naszej przewagi konkurencyjnej na rynku przewozów promowych, opłacalność inwestycji w nowe promy oraz perspektywy i potencjał rynku musimy bardzo szybko zintensyfikować nasze działania w zakresie realnego pozyskania nowych promów.

Jednolita polityka portu w stosunku do wszystkich armatorów

Jarosław Kotarski, dyrektor Unity zwrócił również uwagę na problem z nierównymi zasadami dotyczącymi harmonogramu ruchu promów w świnoujskim terminalu.

- Chcemy żeby wszyscy operatorzy w świnoujskim porcie byli traktowani na takich samych zasadach. Chodzi konkretnie o stałe godziny odejść promów. W tej chwili mamy do czynienia z sytuacjami w których my oferujemy codziennie ten sam, stały harmonogram a na przykład TT-Line podstawia swoje promy z duża większą swobodą. Powoduje to konkurencje na nie do końca równych zasadach oraz duże utrudnienia w ruchu samochodów na terminalu. Oczekujemy żeby wszyscy armatorzy mieli codziennie stały harmonogram odejść promów.