GospodarkaMorska.tv

Przy okazji pogłębiania toru wodnego do Portu Gdańsk na plaże trafi ok. 4 mln m sześć. piasku. Prace wykonuje największa na świecie pogłębiarka

opublikowano: 27 czerwiec 2019
Facebook Twitter Google Email

Na pomorskie plaże trafi blisko 4 mln metrów sześciennych piasku wydobytego przy okazji pogłębiania toru wodnego do gdańskiego Portu Północnego. Plaże zostaną poszerzone o 40, a miejscami nawet o 100 metrów. Prace warte w sumie 161 mln zł zakończą się we wrześniu. Obecnie wykonuje je największa pogłębiarka na świecie Leiv Eiriksson. Podpatrzyliśmy ją z naszą kamerą.

O przebiegu prac poinformowano na konferencji prasowej zorganizowanej w gdańskim Kapitanacie Portu. W spotkaniu udział wzięli kpt.ż.w. Wiesław Piotrzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego (UM) w Gdyni, który to urząd jest zleceniodawcą prac, Andrzej Małkiewicz, naczelnik wydziału techniczno-inwestycyjnego UM w Gdyni oraz Michał Gawroński, przedstawiciel firmy Jan de Nul Group, która wykonuje zlecenie. Ma ona na swoim koncie m.in. prace przy Kanale Panamskim i Sueskim oraz przy budowie Wysp Palmowych w Dubaju.

Jak przypomniał na konferencji Piotrzkowski, realizacja projektu „Modernizacja toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku” rozpoczęła się w pierwszych dniach czerwca.

– Termin realizacji inwestycji to jest 18 miesięcy. W tej chwili rozpoczęliśmy od plaży Jelitkowo i przeszliśmy na Półwysep Helski. Dzisiaj już jesteśmy w Ostrowie, prace przebiegają bardzo szybko. Tor podejściowy na długości 6 km 420 m jest poszerzany z 350 do 600 m, pogłębiany z 17 do 18 m i to zapewni nam obsługę dwukierunkową największych statków kontenerowych na świecie, czyli 400-metrowych, 350-metrowych zbiornikowców, jak również dużych masowców – powiedział w rozmowie z dziennikarzami kpt. ż.w. Wiesław Piotrzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni.

Wyjaśnił, że dotąd przy większych statkach torem mogła poruszać się tylko jedna jednostka – na ten czas ruch w przeciwnym kierunku był wstrzymywany.

– Po zakończeniu prac będziemy mieli taką dwukierunkową autostradę prowadzącą do portu – zaznaczył dodając, że inwestycja pozwoli na „oszczędność czasu i zwiększenie atrakcyjności portu gdańskiego”.

Piotrzkowski poinformował, że prace pogłębiarskie są przeprowadzane latem, zgodnie z zaleceniami instytucji zajmujących się ochroną środowiska. Wyjaśnił, że jesienią ich prowadzenie byłoby niemożliwe ze względu na rozpoczynające się wówczas okresy ochronne wielu przedstawicieli morskiej fauny i flory.

Dyrektor UM poinformował, że wstępnie szacowano, iż prace pogłębiarskie mogą trwać nawet półtora roku, jednak firma, która wygrała przetarg, dysponuje tak wydajnym sprzętem, że uda się je przeprowadzić w trzy, a maksymalnie cztery miesiące.

Piotrzkowski dodał, że prac nie opóźnił krótki przestój, który był konieczny po tym, jak w ich trakcie w dnie morskim natrafiono na elementy uzbrojenia. Jak podkreślił dyrektor UM, ich znalezienie „wstrzymało trochę prace”, ale konieczność ich usunięcia „nie wpłynęła na harmonogram robót”.

Andrzej Małkiewicz wyjaśnił na konferencji, że całe przedsięwzięcie warte jest 161 mln zł, na którą to sumę składają się – poza konkretnymi pracami pogłębiarskimi, także koszty prac badawczych i projektowych, refulacja (poszerzenie i zabezpieczenie – PAP) plaż, na które przenoszony jest piasek wydobyty z morskiego dna, a także organizacja miejsc składowania w rezerwuarach nadmiaru urobku.

Michał Gawroński z firmy Jan de Nul Group poinformował, że do prac pogłębieniowych używana jest jedna z największych na świecie pogłębiarek – Leiv Eiriksson .

– 46 tys. m sześciennych ładowni, także największa liczba zainstalowanych pomp, największa moc – ponad 41 tys. kW, ponad 220 m długości – powiedział Michał Gawroński, przedstawiciel firmy Jan De Nul. – Dzięki temu jesteśmy w stanie wykonać te prace w około 3,5-4 miesiące zamiast planowanych 15 – podkreślił.

Pogłębiarka Leiv Eiriksson  ma 223 m długości, 41 m szerokości, 15,15 m maksymalnego zanurzenia oraz 46 373 GT. Zbudowana w 2010 r. jednostka pływa pod banderą Luksemburga. Pogłębiarka może zabrać na pokład 46 osób, rozwija prędkość 18 w. Maksymalna głębokość, na której Leiv Eiriksson może prowadzić prace, to 155 m.

Gawroński wyjaśnił, że w trakcie prac z dna morskiego wydobytych zostanie około 5 mln m sześciennych piasku. Większość tego urobku – 3,9 mln m sześciennych piasku, trafi na pomorskie plaże, które dzięki temu zostaną wzmocnione i poszerzone. Reszta urobku zostanie przechowana w specjalnych rezerwuarach. Urząd Morski w Gdyni będzie mógł go wykorzystać na przykład na odtworzenie plaż w kolejnych latach.

Przedstawiciel firmy Jan De Nul poinformował w rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl., że prace przy pogłębianiu toru podejściowego do Portu Północnego w Gdańsku początkowo wykonywała od 2 czerwca pogłębiarka Bartolomeu Dias . Po wyczerpaniu przez nią ok. 600 tys. m 3 piasku i odpowiednim pogłębieniu toru, prace przejęła pogłębiarka Leiv Eiriksson – wykonuje je od 22 czerwca.

– Pogłębiarka po bardzo precyzyjnym ustawieniu się na torze podejściowym, czyli w miejscu tak naprawdę pogłębiania, opuszcza rury na dno i poprzez spulchnienie, także przez podawanie wody, w zależności od rodzaju urobku, rura przez głowicę zasysa urobek, który jest transportowany rurą ssącą i odkłada się w ładowni pogłębiarki. Po osiągnięciu odpowiedniego zanurzenia bądź jeśli ładownia jest pełna, pogłębiarka zatrzymuje prace pogłębiarskie, podnosi rurę refulacyjną i przechodzi na miejsce odkładu – powiedział Gawroński.

Poinformował, że wykonane zostało ok. 20% zaplanowanych prac.

Zgodnie z harmonogram, zakończyła się już refulacja plaży w Jelitkowie: trwa demontaż rurociągu, którym piasek był tłoczony z jednostek pływających na brzeg. Rozpoczęły się już też prace na plażach na cyplu helskim, w dalszej kolejności planowane są prace w Jastrzębiej Górze i Ostrowie, Kuźnicy, Sztutowie i w Stegnie, a we wrześniu zaplanowano je na gdańskim Westerplatte. Miejscami prace wiążą się z koniecznością zamykania niektórych odcinków plaż.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska, „refulacja polega na dostarczaniu rurociągami na plażę mieszanki piasku i wody, a następnie rozgarnianiu i profilowaniu przez maszyny budowlane pozostałego na plaży piasku”. – Celem tych działań jest ochrona brzegu morskiego przed erozją, a także ochrona przeciwpowodziowa zaplecza – dodała.

– Należy podkreślić, że piasek planowany do refulacji został przebadany pod względem geologicznym, chemicznym i nie zawiera substancji szkodliwych dla człowieka i środowiska. Nie będzie odbiegał od piasku, który aktualnie znajduje się na naszych plażach – wyjaśniła w komunikacie Kierzkowska.