GospodarkaMorska.tv

Nowoczesna gospodarka morska potrzebuje specjalistów

opublikowano: 12 kwiecień 2017
Facebook Twitter Google Email

Odpowiednio wykształcona kadra niezbędna dla rozwoju nowoczesnej gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. To główne zadanie, jakie stoi przed pracodawcami i osobami odpowiedzialnymi za kształcenie przyszłych pracowników branży stoczniowej. O tym, jak najlepiej je wykonać rozmawiali eksperci związani z gospodarką morską i edukacją podczas zorganizowanej na Politechnice Gdańskiej konferencji „ Kształcenie kadr dla nowoczesnej gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej – wyzwania, bariery, oczekiwania”.

Spotkanie zostało podzielone na dwa panele. Pierwszy dotyczył gospodarki morskiej, a drugi – edukacji.

Zdaniem dra Zbigniewa Canowieckiego, prezydenta Pracodawców Pomorza, obecnie przemysł stoczniowy potrzebuje pracowników o zupełnie innych kompetencjach niż jeszcze kilka lat temu. Związane jest to głównie z wyzwaniami, z jakimi zmaga się obecnie przemysł stoczniowy, skupiając się m.in. na budowie nowoczesnych jednostek do obsługi platform wiertniczych czy nowoczesnych doków, jak ten w stoczni CRIST, który posłuży do budowy osiedla w Monako.

– Zdecydowaliśmy się na tę dyskusję – nas przedsiębiorców i przedstawicieli sfery edukacyjnej, by wypracować jak najlepsze rozwiązania w sposobie kształcenia przyszłej kadry – mówi Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza.

Jak podkreśliła Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, współpraca rządu i przedsiębiorców jest niezbędna. Istotny jest jednak właściwy kierunek działań.

– To jest dobra inwestycja w edukację, praktyki, dobrze wyposażone warsztaty, aby móc przywrócić wysoką rangę szkolnictwu zawodowemu i wyjść naprzeciw zapotrzebowaniom rynku pracy – mówi Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka na Sejm RP, przewodnicząca Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Zdaniem dra Jacka Jettmara natomiast, przewodniczącego Centrum Promocji w Gdańsku i pomysłodawcy konkursu związanego z wychowaniem morskim studentów, jest ono kluczowe dla rozwoju polskiej gospodarki morskiej.

– Żeby absolwenci licznych uczelni i różnych kierunków mogli w tej gospodarce pracować, potrzebny jest ich emocjonalny stosunek do morza i spraw morskich. Zrozumienie, że współczesne morze i to, co znajduje się na jego dnie, to ogromna przestrzeń dla inicjatyw gospodarczych innowacyjnych i rekreacyjnych – mówi dr Jacek Jettmar z Centrum Promocji w Gdańsku, pomysłodawca Konkursu Wychowanie Morskie Studentów.

Jak podkreślił, może się to dokonywać w różnorodnych formach działalności, podejmowanych przez: uczelnie, organizacje studenckie, koła naukowe, stowarzyszenia absolwentów, kluby akademickie i środowiskowe, jak też indywidualne osoby. Stąd też już trzecia edycja Konkursu Wychowanie Morskie Studentów, w którym oceniane są niekomercyjne przedsięwzięcia zrealizowane m.in. w kategoriach: szkoła pod żaglami dla studentów czy wyprawy turystyki podwodnej mórz i oceanów oraz ujść rzek.

500 osób zatrudnię


Innowacyjne projekty i coraz pełniejsze portfele zamówień wymuszają poszukiwanie nowych pracowników. Tak jest np. w przypadku stoczni CRIST, która w najbliższych miesiącach chce zatrudnić 500 osób. Jak powiedział Zdzisław Bahyrycz, koordynator ds. organizacyjnych stoczni CRIST, pozyskanie wykwalifikowanej kadry nie jest łatwe. Dlatego pracowników warto szukać już na szczeblu ich kształcenia, a CRIST ma na to swój sposób.

– Organizujemy dla wszystkich młodych ludzi, którzy przychodzą do nas na praktyki, wycieczkę. Pokazujemy stocznię jako zakład produkcyjny, który żyje, produkuje i działa. To najczęściej trafia do wyobraźni młodych – mówi Zdzisław Bahyrycz, koordynator ds. organizacyjnych stoczni CRIST.

Dodatkowym bodźcem zachęcającym do udziału w praktykach i poznawaniu stoczni z bliska są stypendia dla najbardziej zaangażowanych młodych osób.

Przemysł jachtowy także ma problemy


Zdaniem Piotra Jasionowskiego, prezesa stoczni Ostróda Yacht, dla przemysłu jachtowego dużym problem w pozyskiwaniu kadry jest lokalizacja stoczni. Te najlepsze często działają w oddaleniu od dużych miast, co zniechęca młodych pracowników. Przeszkodą jest także brak odpowiednich kwalifikacji.

– Zakres praktyk zawodowych powinien być zwiększony. Trzeba weryfikować umiejętności praktyczne nawet w podstawowym szkoleniu zawodowym. Powinny być one na znacznie wyższym  poziomie i wypracowane w większym zakresie godzin niż ma to miejsce w tej chwili – mówi Piotr Jasionowski, prezes stoczni Ostróda Yacht.

Obecnie szkolnictwo zawodowe w Polsce powoli się odbudowuje. Rozwiązania w modelu kształcenia zawodowego powinny zapewnić dostosowanie oferty edukacyjnej szkół, placówek oświatowych oraz szkół wyższych do potrzeb współczesnego rynku pracy. Absolwenci szkół zawodowych ze względu na oczekiwania pracodawców oraz wymagania rynku, muszą być przygotowani do szybkiego dostosowania się do zmiennnych warunków pracy, sprawnego i samodzielnego wykonywania zadań zawodowych, mobilności oraz umiejętności samokształcenia.   

Konferencja „Kształcenie kadr dla nowoczesnej gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej – wyzwania, bariery, oczekiwania” została zorganizowana przez Pracodawców Pomorza oraz Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej.