GospodarkaMorska.tv

Stocznia Remontowa Shipbuilding rozpoczęła budowę 6 holowników dla Marynarki Wojennej

opublikowano: 16 listopad 2017
Facebook Twitter Google Email

Stocznia Remontowa Shipbuilding rozpoczęła budowę holowników dla Marynarki Wojennej. Uroczystość palenia blach jednostki B 860/1, pierwszej z sześciu, odbyła się w czwartek w Gdańsku. Pierwszy holownik ma być gotowy pod koniec pierwszego kwartału 2019 r.

– To niezwykle ważny projekt dla naszej stoczni, dlatego że potwierdza naszą specjalizację i powrót do tradycji zaopatrywania Marynarki Wojennej w okręty różnego rodzaju. Przypomnę, że jest to drugi projekt w ostatnim czasie po niszczycielu min Kormoran, który realizujemy wspólnie z Inspektoratem Uzbrojenia i z Marynarką Wojenną – mówi Piotr Dowżenko, prezes Remontowa Shipbuilding.

Zlecenie obejmuje projekt oraz budowę jednostek. Umowa podpisana została w czerwcu tego roku.

– Przed przemysłem stoczniowym, jak i Marynarką Wojenną, stoi niełatwe zadanie. Wieloletnia przerwa w realizacji procesu budowy nowych specjalistycznych jednostek dla Sił Zbrojnych, dla Marynarki Wojennej, spowodowały, że aktualnie rozpoczęcie kolejnego projektu jest zarówno wyzwaniem, jak i świadectwem, że proces odbudowy potencjału morskiego jest możliwy i już się rozpoczął – mówi kmdr ppor. Krzysztof Stępniewski z Inspektoratu Uzbrojenia.

Holowniki będą przeznaczone m.in. do zabezpieczenia bojowego oraz wsparcia logistycznego na morzu i w portach, wykonywania działań związanych z ewakuacja techniczną, wsparcia akcji ratowniczych, transportu osób i zaopatrzenia oraz neutralizacji zanieczyszczeń. Jak podkreślił Łukasz Brzozowski, kierownik projektu, holwniki dla MW będą „fascynujące i najnowocześniejsze w swojej dziedzinie”.

– Jednostki 29-metrowe, których główny parametr, czyli uciąg na palu, to 35 t. Będą przystosowane do swoich podstawowych funkcji – holowania innych jednostek lub też innych obiektów morskich, jak również będą miały szereg dodatkowych funkcji, takich jak np. zwalczanie pożarów. Dodatkowo na pokładzie głównym roboczym zostanie ustawiony 3-tonowy dźwig, który będzie służył m.in. do wyławiania torped używanych przez wojsko w celach ćwiczebnych – tłumaczy Łukasz Brzozowski, kierownik projektu budowy 6 holowników dla MW.

Jak podkreślił, holowniki będą miały także klasę lodową, którą nada towarzystwo klasyfikacyjne PRS, co oznacza, że będą mogły operować w porcie również w trudnych warunkach zimowych. Pokłady otwarte jednostek zostaną natomiast przystosowane do transportu ładunków drobnicowych o łącznej masie 4 t.

Autonomiczność holowników, czyli najdłuższy czas, w jakim jednostki mogą wykonywać swoje zadania na morzu bez konieczności uzupełniania zapasów i wymiany załogi, to 5 dni. Zapas paliwa natomiast wystarczy na 7 dni pracy.

Realizacja kontraktu zakończy się w 2020 r. Poszczególne jednostki będą przekazywane co 4 miesiące, począwszy od 2019 r. Holowniki, które trafią do Marynarki Wojennej, zastąpią te stacjonujące w bazach morskich w Gdyni i w Świnoujściu.

Postępowanie przetargowe na budowę holowników dla Marynarki Wojennej rozpoczęło się w 2014 r. Dotyczyło jednostek służących do „zabezpieczenia technicznego i prowadzenia działań ratowniczych na morzu”. Inspektorat Uzbrojenia zwracał uwagę przede wszystkim na cenę, długość gwarancji, serwis i pomoc techniczną. Do przetargu przystąpiły: Remontowa Shipbuilding, Stocznia Remontowa Nauta wraz z Morską Stocznią Remontową Gryfia ze Szczecina oraz Damen Shipyards Gdynia ze Stocznią Marynarki Wojennej w Gdyni.

Oferta stoczni Remontowa Shipbuilding jako jedyna nie została odrzucona i otrzymała 100 punktów. Od tej decyzji odwołała się jednak Stocznia Remontowa Nauta. Jej zarzuty dotyczyły głównie kwestii ceny oferty i sposobu jej obliczenia. To odwołanie Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła, a w ponownym rozpatrzeniu ofert Inspektorat Uzbrojenia znów wybrał stocznię Remontowa Shipbuilding.

Po tej decyzji konsorcjum stoczni Nauta oraz Gryfia ponownie złożyło odwołanie. Tym razem powodem była nieuzupełniona dokumentacja. I tę skargę KIO odrzuciła, uzasadniając decyzję faktem, iż zwycięski oferent uzupełnił własną dokumentację ofertową (chodziło głównie o pełnomocnictwo dla prezesa zarządu Remontowa Shipbuilding), co stanowiło podstawę do ponownego rozpatrzenia ofert. I w tym przypadku wybrano stocznię Remontowa Shipbuilding.

Następnie w połowie marca znów unieważniono przetarg. Jak tłumaczył Inspektorat Uzbrojenia, postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego unieważnia się, jeżeli obarczone jest nieusuwalną wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego. IU nie sprecyzował, co to oznacza w przypadku tego przetargu. Batalię o holowniki zakończył wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała, że wybranie oferty Remontowa Shipbuilding na ich budowę było właściwe.