GospodarkaMorska.tv

Rozwój portów oraz znaczenie Nowego Jedwabnego Szlaku – Transport Week 2018

opublikowano: 09 marzec 2018
Facebook Twitter Google Email

Transport Week dobiegł końca. Trzydniowa konferencja w tym roku poświęcona była rozwojowi portów w Europie oraz znaczeniu Nowego Jedwabnego Szlaku, oferującego wiele możliwości europejskim firmom. Eksperci rozmawiali m.in. o wpływie tej inicjatywy na sektor logistyki w rejonie Morza Bałtyckiego.

– Jedwabny Szlak to wielka szansa, która sprawi, że wiele inwestycji przybędzie na rynek europejski. Polska stanie się swego rodzaju bramą szlaku, to dla niej szansa, aby mogła zostać centrum regionu – mówi dr Indra Vonck z Deloitte Financial Advisory Services.

Nowy Jedwabny Szlak to projekt promowany przez administrację prezydenta Chin Xi Jinpinga od jesieni 2013 roku. Będzie się składał z odcinka lądowego prowadzącego ze starożytnej stolicy Chin Xianu do Wenecji oraz z morskiego biegnącego z leżącego nad Cieśniną Tajwańską miasta Quanzhou do greckiego portu w Pireusie. Docelowo szlak morski i lądowy (uzupełniony linią kolejową) mają się połączyć, tworząc pętlę. Obecnie pomiędzy Łodzią a Chengdu działa już połączenie kolejowe przez m.in. Kazachstan, Rosję i Białoruś. Pokonanie go zajmuje kilkanaście dni. Jak podkreślił Mirosław Łapot z Baltic Rail, transport towarów Nowym Jedwabnym Szlakiem jest drogi. Tutaj pomóc może alternatywa.

– Rozpoczęliśmy przewozy z portu w Słowenii, w Koper, jako alternatywną drogę dla dostaw właśnie tych drogich towarów do Europy. Praktycznie konkurujemy z Jedwabnym Szlakiem, ponieważ czasowo jesteśmy niewiele od Jedwabnego Szlaku wolniejsi, natomiast jesteśmy tańsi. Oceaniczne statki zawijają do Kopru, gdzie my już podejmujemy kontenery kolejowo i dostarczamy je w ciągu 30 godzin do Wrocławia i do Katowic – mówi Mirosław Łapot z Baltic Rail.

Coraz więcej kontenerów nad Bałtykiem


David Bull z Ocean Shipping Cosultants, organizacji zajmującej się m.in. rozwojem portów, podkreślił, że rozwój rynku kontenerowego to szansa także dla Polski.

– Rejon Morza Bałtyckiego jest pasjonujący. Macie wiele fantastycznych firm i portów. Przemysł kontenerowy stale rośnie i rozszerza się, wygląda na to, że na światową skalę. Oznacza to też, że coraz więcej kontenerów będzie tu przybywać. Powstaje zatem pytanie, jak duże będą się z czasem stawały statki? Gdańsk jest jedynym portem w regionie, który może te jednostki przyjąć – mówi David Bull z Ocean Shipping Cosultants.

Drugiego dnia Transport Week we współpracy z redakcją dwutygodnika „Namiary na Morze i Handel” odbyła się również konferencja pt. „Intermodalne short sea”. Jej uczestnicy dyskutowali m.in. o perspektywach rozwoju rynku short sea w aspekcie polskich portów morskich oraz przewozów intermodalnych, rynkowych doświadczeniach operatorów short sea i intermodalnych w jednolitym łańcuchu dostaw oraz o nowoczesnych rozwiązaniach cyfrowych optymalizujących działania w zakresie żeglugi bliskiego zasięgu i transportu intermodalnego. Jak wynika z danym opublikowanych przez Urząd Transportu Kolejowego, 2017 r. był najlepszy w polskiej historii transportu ładunków intermodalnych. Przetransportowano ich 14,7 mln ton – o prawie 15% więcej niż rok wcześniej. Jak podkreśliła Lidia Dziewierska, prezes zarządu Loconi Intermodal, dynamika ta mogłaby być większa.

– Jesteśmy współzależni od przepustowości czy zdolności przeładunkowych, intermodalnych terminali portowych. Jesteśmy w takiej sytuacji, w której tempo rozwoju intermodalu w Polsce będzie bezpośrednio uzależnione od tempa rozwoju zdolności przepustowych, intermodalnych na terminalach portowych – mówi Lidia Dziewierska, prezes zarządu Loconi Intermodal.

Pierwszy dzień konferencji Transport Week zainaugurowała debata pt. „Infrastruktura i branża TSL – Pomorze 2030”. Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego, podkreślił, że powinniśmy dbać o to, aby rozwiązania, które są wprowadzane dla rozwoju portów w Gdańsku i w Gdyni, były jak najlepsze i żeby nie było problemu z ich wdrażaniem.

– Chodzi mi przede wszystkim o te wszystkie elementy związane z tą „ostatnią milą”, chociażby w kwestii Portu w Gdyni to Estakada Kwiatkowskiego, czyli przebudowa jak najszybsza tego układu dojazdowego kołowego. Gdańsk już Trasą Sucharskiego, budową Tunelu pod Martwa Wisłą spowodował, że wyprowadzenie towaru z Gdańska jest łatwiejsze. Kolejnym rozwiązaniem, absolutnie koniecznym, jest rewitalizacja linii kolejowej 201, czyli całego tego układu od Bydgoszczy, przez Maksymilianowo, Kościerzynę, Gdynię – mówi Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego.

Transport Week odbył się po raz ósmy. To jedno z największych takich wydarzeń w Europie Centralnej.