GospodarkaMorska.tv

Polskie porty źródłem gospodarczego rozwoju

opublikowano: 07 marzec 2018
Facebook Twitter Google Email

Powinniśmy dmuchać, chuchać, po to, żeby takie rozwiązania, które są wprowadzane dla rozwoju portów w Gdańsku i w Gdyni, były jak najlepsze i żeby nie było problemu z wdrażaniem tych elementów – powiedział w rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego, podczas pierwszego dnia konferencji Transport Week, która we wtorek rozpoczęła się w Gdańsku. Zainaugurowała ją debata pt. „Infrastruktura i branża TSL – Pomorze 2030”.

– Chodzi mi przede wszystkim o te wszystkie elementy związane z tą „ostatnią milą”, chociażby w kwestii Portu w Gdyni to Estakada Kwiatkowskiego, czyli przebudowa jak najszybsza tego układu dojazdowego kołowego. Gdańsk już Trasą Sucharskiego, budową Tunelu pod Martwa Wisłą spowodował, że wyprowadzenie towaru z Gdańska jest łatwiejsze. Kolejnym rozwiązaniem, absolutnie koniecznym, jest rewitalizacja linii kolejowej 201, czyli całego tego układu od Bydgoszczy, przez Maksymilianowo, Kościerzynę, Gdynię – mówi Ryszard Świlski, członek zarządu województwa pomorskiego.

Świlski przypomniał także, że Polska należy do korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk. – To 60% powierzchni naszego kraju, to tak naprawdę 70% populacji, to 80% firm i 80 kilka procent produktu krajowego, który wytwarzają, więc można powiedzieć, że korytarz oddziałuje bardzo mocno – powiedział Świlski.

Odniósł się on również do budowy trasy Via Carpatia. Jego zdaniem, to inwestycja, która nie służy polskim portom. – Via Carpatia docelowo jest połączeniem z Kłajpedą, a to jest absolutnie port, który konkuruje z Gdańskiem i z Gdynią. Uważam to, z punktu widzenia rozwoju naszego województwa, rozwoju portów polskich, jako złą decyzję. Mam świadomość, że to jest, według mnie, decyzja polityczna, nie ekonomiczna – zaznaczył Świlski.

Obecny podczas debaty Dominik Landa, dyrektor handlowy DCT Gdańsk, wskazał natomiast, że jedną z podstawowych rzeczy, którą należałoby zmienić, jest poprawa dostępu do portów. Podkreślił, że takie inwestycje mają już miejsce w Gdańsku, zarówno ze strony Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, jak i PKP PLK.

– My również rozwijamy nasze możliwości przeładunkowe. Nawet infrastruktura od strony wody jest rozbudowywana: nowy tor podejściowy, nowe falochrony, które umożliwią nam zdecydowanie szybszą obsługę statków i możliwość rozwoju w kierunku wschodnim na przykład – mówi Dominik Landa, dyrektor handlowy DCT Gdańsk.

Poinformował, że DCT w lipcu otrzyma dwie nowe suwnice, które będą pracowały na nabrzeżu T2. Zostaną one złożone na terenie terminalu kontenerowego DCT. – Najprawdopodobniej z końcem kwartału przyszłego roku te dwie suwnice trafią do eksploatacji, razem ze sprzętem, który ma wspomagać pracę terminalu, plus nowe place składowe – to wszystko zwiększy naszą przepustowość roczną o kolejne pół miliona TEU – powiedział Landa.

Ubiegły rok to nie tylko rekordowa ilość przeładunków w polskich portach, ale także wzrost przewozów cargo.

– 2017 r. zakończyliśmy wynikiem 5,5 mln przewozów, ale cargo, czyli, mówiąc w kontekście portów morskich, tam operujemy milionami ton, jeśli przeliczymy to na tony, to 2017 r. zakończyliśmy wynikiem 5,5 tys. t przewiezionych. W stosunku do roku 2016 to wzrost prawie 20%, czyli bardzo dobry wynik – mówi Adam Skonieczny z Portu Lotniczego Gdańsk.

Zaznaczył, że przewozy cargo w transporcie lotniczym na polskich lotniskach są specyficzne, ponieważ zdecydowana większość rynku obsługiwana jest przez firmy kurierskie. W Porcie Lotniczym Gdańsk największą firmą kurierską jest DHL, drugie miejsce nalezy do TNT. – Te dwie firmy obsługują około 60% naszego rynku przewozów cargo, a ta pozostała część, czyli przeszło 30%, to są przewozy, które są obsługiwane przez przewoźników sieciowych, przez linie lotnicze i nasze magazyny cargo – powiedział Skonieczny.

Jak zaznaczył Jakub Kownacki z ISS RFID Gdynia, rynek logistyki i transportu rozwija się bardzo dynamicznie. Firma działa dzięki programowi akceleracyjnemu Space3ac, umożliwiającemu startupom współpracę z dużymi przedsiębiorstwami.

– Ludzie tak jak firmy potrzebują wiedzieć, gdzie ich produkty się znajdują, albo w danym momencie z dokładnością co do metrów, dlatego na przykład stosujemy rozwiązania z wbudowanymi odbiornikami GPS, albo potrzebują mniej więcej wiedzieć, czy ich produkty dotarły na przykład z centrum dystrybucyjnego do sklepu, więc skupiamy się na zabezpieczaniu ogólnie pojętego łańcucha dostaw, zarówno w transporcie morskim, jak i lądowym – mówi Jakub Kownacki z ISS RFID Gdynia.

Transport Week potrwa do czwartku. Drugi dzień konferencji poświęcony będzie projektom rozwoju portów i terminali w Europie, natomiast trzeci – znaczeniu chińskich planów związanych z Nowym Jedwabnym Szlakiem oraz tzw. Belt and Road Initiative (BRI), które oferują oferują wiele możliwości europejskim udziałowcom. Wydarzenie organizowane przez Actia Forum odbywa się po raz ósmy.