GospodarkaMorska.tv

Chrzest i wodowanie pierwszego z serii nowoczesnego holownika dla Marynarki Wojennej RP

opublikowano: 08 październik 2018
Facebook Twitter Google Email

H-11 Bolko już na wodzie. Uroczystość chrztu i wodowania pierwszego z sześciu holowników budowanych dla Marynarki Wojennej RP odbyła się w poniedziałek w Gdańsku. Nowoczesne jednostki powstają w stoczni Remontowa Shipbuilding.

– Tak się buduje statki, że do wodowania one mają pewne ograniczone wyposażenie. Tutaj akurat dzięki wyborowi tej może mało spektakularnej metody wodowania dźwigiem, mogliśmy znacznie wyposażyć tę jednostkę. Wszystkie główne mechanizmy są już na miejscu, trwa łączenie poszczególnych systemów i rurociągów. Dostawa pierwszej jednostki, już jako gotowej, po testach, to jest pierwszy kwartał przyszłego roku. I kolejne jednostki w odstępach kilkumiesięcznych, aż do końca 2020 r. – mówi Piotr Dowżenko, prezes Remontowa Shipbuilding.

Do wodowania holownika użyto największego w Polsce dźwigu pływającego. Conrad Consul należący do gdańskiej stoczni Marine Projects ma 44,82 m długości, 21 m szerokości oraz 2 m zanurzenia. Jego wysokość boczna to 3,7 m, a maksymalny udźwig – 400 t.

Dowżenko dodał, że drugi holownik jest obecnie „scalany w jedną bryłę”, natomiast w ubiegłym tygodniu pod trzecią jednostkę położono stępkę. Zapewnił, że prace przebiegają zgodnie z harmonogramem, „nawet może nieznacznie go wyprzedzają”.

Matką chrzestną holownika o numerze budowy B 860/1 została Honorata Hyżyk, dyrektor szkoły Podstawowej nr 2 im. Obrońców Polskiego Morza w Lesznie.

– To duże wyróżnienie, zaszczyt. Szkoła współpracuje z dywizjonem już 47 lat. Teraz w piątek przyjeżdżają marynarze z 12. Wolińskiego Dywizjonu Trałowców i mamy uroczyste pasowanie na ucznia. A my w czerwcu z dziećmi przyjeżdżamy na trałowce, dzieci śpią na trałowcach, dla nich to jest ogromna przygoda – mówi Honorata Hyżyk, dyrektor SP im. Obrońców Polskiego Morza w Lesznie.

Wielozadaniowe jednopokładowe jednostki z dwoma pędnikami azymutalnymi zaprojektowało biuro projektowe NED Project. Holowniki będą miały 29,20 m długości, 10,40 m szerokości, 4,95 m wysokości na śródokręciu oraz do 490 t wyporności. Ich uciąg na palu to 35 T. System napędowy stanowić będą silniki główne 2 x 1200 kW oraz pędniki azymutalne 2 x 1200 kW. Towarzystwo klasyfikacyjne Polski Rejestr Statków nada holownikom klasę lodową, co umożliwi ich eksploatację w ciężkich warunkach lodowych w asyście lodołamaczy. Na pokładzie otwartym jednostek będzie także możliwość transportowania ładunków drobnicowych o łącznej masie do 4 t.

Autonomiczność holowników, czyli najdłuższy czas, w jakim jednostki mogą wykonywać swoje zadania na morzu bez konieczności uzupełniania zapasów i wymiany załogi, to 5 dni. Paliwa natomiast wystarczy na 7 dni pracy.

– Holowanie to jest podstawowy zakres działalności, oprócz tego ta jednostka będzie miała zdolność do poławiania torped, zwalczania zanieczyszczeń, które znajdują się na wodzie. Będzie miała bardzo nowoczesny sprzęt do usuwania tych zanieczyszczeń. Załoga przewidywana jest na 10 osób: 5 podoficerów i 5 marynarzy – mówi mł. chor. mar. Rafał Prokopiuk, przyszły dowódca H-11 Bolko.

Dodatkowo holowniki będą wykorzystywane do wykonywania działań związanych z ewakuacją techniczną, wsparcia akcji ratowniczych oraz transportu osób i zaopatrzenia.

Kontrakt na budowę sześciu holowników dla Marynarki Wojennej RP podpisano w czerwcu ubiegłego roku w wyniku rozstrzygnięcia przetargu pn. „Zabezpieczenie techniczne i prowadzenie działań ratowniczych na morzu pk. Holownik”. Realizacja zamówienia obejmuje zaprojektowanie i wybudowanie jednostek pływających klasy holownik. Pierwsza z nich trafi do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, następna do 3. Flotylli Okrętów, a kolejne w kilkumiesięcznych sekwencjach do obydwu flotylli. Holowniki budowane dla Marynarki Wojennej zastąpią te stacjonujące w bazach morskich w Gdyni i w Świnoujściu.

Postępowanie przetargowe na budowę holowników dla Marynarki Wojennej rozpoczęło się w 2014 r. Dotyczyło jednostek służących do „zabezpieczenia technicznego i prowadzenia działań ratowniczych na morzu”. Inspektorat Uzbrojenia zwracał uwagę przede wszystkim na cenę, długość gwarancji, serwis i pomoc techniczną. Do przetargu przystąpiły: Remontowa Shipbuilding, Stocznia Remontowa Nauta wraz z Morską Stocznią Remontową Gryfia ze Szczecina oraz Damen Shipyards Gdynia ze Stocznią Marynarki Wojennej w Gdyni.

Oferta stoczni Remontowa Shipbuilding jako jedyna nie została odrzucona i otrzymała 100 punktów. Od tej decyzji odwołała się jednak Stocznia Remontowa Nauta. Jej zarzuty dotyczyły głównie kwestii ceny oferty i sposobu jej obliczenia. To odwołanie Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła, a w ponownym rozpatrzeniu ofert Inspektorat Uzbrojenia znów wybrał stocznię Remontowa Shipbuilding.

Po tej decyzji konsorcjum stoczni Nauta oraz Gryfia ponownie złożyło odwołanie. Tym razem powodem była nieuzupełniona dokumentacja. I tę skargę KIO odrzuciła, uzasadniając decyzję faktem, iż zwycięski oferent uzupełnił własną dokumentację ofertową (chodziło głównie o pełnomocnictwo dla prezesa zarządu Remontowa Shipbuilding), co stanowiło podstawę do ponownego rozpatrzenia ofert. I w tym przypadku wybrano stocznię Remontowa Shipbuilding.

Następnie w połowie marca ubiegłego roku znów unieważniono przetarg. Jak tłumaczył Inspektorat Uzbrojenia, postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego unieważnia się, jeżeli obarczone jest nieusuwalną wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego. IU nie sprecyzował, co to oznacza w przypadku tego przetargu. Batalię o holowniki zakończył ostatecznie wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, która uznała, że wybranie oferty Remontowa Shipbuilding na ich budowę było właściwe.

Holowniki to drugi projekt realizowany przez Remontowa Shipbuilding wspólnie z Inspektoratem Uzbrojenia i Marynarką Wojenną. W ubiegłym roku stocznia przekazała nowoczesny niszczyciel min typu Kormoran. Obecnie przewodniczy konsorcjum odpowiedzialnemu za dostawę kolejnych dwóch niszczycieli min tego samego typu wraz z trzema pakietami wsparcia logistycznego. Cięcie blach pod budowę drugiego z serii trzech niszczycieli min projektu 258 Kormoran II odbyło we wrześniu tego roku.