GospodarkaMorska.tv

Branża morska poszukuje pracowników. Pilnie potrzebni elektrycy i elektromechanicy

opublikowano: 18 kwiecień 2018
Facebook Twitter Google Email

Po przeprowadzonym badaniu, zauważyliśmy, że największe zapotrzebowanie jest na elektryków i elektromechaników – poinformowała w rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl Aleksandra Godecka z Zarządu Morskiego Portu Gdynia. Wyniki tej analizy zostały zaprezentowane we wtorek w Gdyni podczas seminarium „Uczeń – pracownik w gospodarce morskiej”. Uczestnikami badania były terminale gdyńskiego portu.

– Inne zawody to oczywiście sztauer, doker, osoby odpowiedzialne za konserwację sprzętu przeładunkowego – wymienia Aleksandra Godecka z Zarządu Morskiego Portu Gdynia.

Obecny na seminarium Daman Brodacki z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zauważył, że wciąż brakuje osób, które chciałyby wykonywać „zawody techniczne”.

– Problem ten ma jakby dwie strony. Po pierwsze, brak samych chętnych do wykonywania tych zawodów, a także brak odpowiedniej infrastruktury i platformy szkoleniowej dla osób, która mogłyby kształcić. Stąd właśnie działania Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, aby stworzyć jak największą liczbę techników morskich, rybackich, a także techników żeglugi śródlądowej, które byłyby w stanie wykształcić te kadry na potrzeby naszej gospodarki – mówi Damian Brodacki z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Powiedział, że są to działania perspektywiczne, które absolwentom takich szkół zapewnią zatrudnienie na lata.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka na Sejm RP i przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, podkreśliła, że najlepszym rozwiązaniem jest współpraca z firmami, z przedsiębiorcami, którzy są związani z gospodarką morską.

– To oni wiedzą, jakich pracowników potrzebujemy, są też zapleczem dla kształcenia, warsztatów, dobrych praktyk, które można z nimi realizować – mówi Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka na Sejm RP, przewodnicząca sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Jej zdaniem, bardzo ważna jest także współpraca ze szkołami zawodowymi.

Jak poinformował Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, specjalne strefy ekonomiczne w Polsce, w tym PSSE, są łącznikiem pomiędzy szkolnictwem branżowym a światem biznesu.

– Z jednej strony badamy, analizujemy potrzeby firm w zakresie rynku pracy, kogo rynek pracy potrzebuje tak naprawdę, z drugiej strony docieramy do szkół, do różnego rodzaju instytucji, organizacji, które odpowiadają za szkolnictwo branżowe – mówi Paweł Lulewicz, wiceprezes PSSE.

Obecna na seminarium Aldona Czerwińska, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kłaninie, powiedziała w rozmowie z portalem GospodarkaMorska.pl, że placówka od dwóch lat prowadzi kształcenie w zawodzie monter kadłubów okrętowych i dwa razy naukę rozpoczęło tam po 20 osób zainteresowanych tym kierunkiem.

– Staramy się pokazywać taki pozytywny wizerunek pracy stoczniowca, w ogóle takiej umiejętności. Mówimy, że to jest fajne umieć coś takiego. Oczywiście mówimy też, że to jest zawód, gdzie wszędzie można znaleźć pracę, niesamowite perspektywy – mówi Aldona Czerwińska, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Kłaninie.

Jak wynika z „Mapy bezrobocia w województwie pomorskim”, opracowanej przez Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku, w lutym tego roku stopa bezrobocia na Pomorzu sięgnęła 5,7% przy stopie bezrobocia w kraju na poziomie 6,8%. W analogicznym okresie ubiegłego roku było to 7,4% przy krajowej stopie bezrobocia sięgającej 8,5%. Inwestycja w odpowiednie kwalifikacje może wpłynąć na obniżenie tych wyników. Potrzeby gospodarki morskiej wyraźnie wskazują na specjalistów, oferując im gwarancję stałego zatrudnienia.

Organizatorami seminarium byli Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna oraz Krajowa Izba Gospodarki Morskiej.